Wisła Kraków domaga się od Elche około 200 tys. euro za transfer Tomasza Frankowskiego. FIFA przyznała rację mistrzom Polski, ale hiszpański klub ociąga się ze spłatą długu - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Frankowski odszedł z Wisły po nieudanej walce o Ligę Mistrzów w sierpniu 2005 roku. Krakowianie mieli zarobić na tym transferze około 1,2 mln euro płatnych w czterech ratach do końca 2007 roku.

Trzy raty zostały spłacone zgodnie z terminem. Choć w międzyczasie Elche sprzedało Frankowskiego za niemal dwa razy większą sumę do angielskiego Wolverhampton, to Wiśle nie zapłaciło ostatniej części. Hiszpanie od dłuższego czasu mają kłopoty finansowe i robili wszystko, by odwlec termin płatności.